Dla pilota
O PILOCIE
Dobry pilot za³atwia formalno¶ci (w biurze rajdu, na badaniu technicznym), okleja samochód obowi±zkowymi reklamami sponsorów, pomaga kierowcy w usuniêciu ewentualnych uszkodzeñ samochodu..... Dobrze przygotowany pilot ma ze sob± komplet pisz±cych d³ugopisów/flamastrów (najlepiej ró¿nokolorowych), parê niezapisanych kartek papieru (czystych i w kratkê), co¶ twardego do pod³o¿enia pod kartkê, zegarek (ze stoperem) i pojêcie, o co w tym wszystkim chodzi.
Wskazówka! Kierowca i pilot powinni po¶wiêciæ sobie czas na uzgodnienia, czego od siebie oczekuj± podczas zawodów.
DOJAZDÓWKI
Dojazdówki - z tym raczej nie ma problemu; mo¿na ¶mia³o pilotowaæ korzystaj±c bezpo¶rednio z notatek dostarczonych przez organizatorów. Jasne, mog± tam wystêpowaæ jakie¶ b³êdy - wtedy przeprowadzaj korektê w miejscu ich wyst±pienia, najlepiej jakim¶ kontrastuj±cym kolorem i to od razu, bo potem zapomnisz.
PRÓBY SPRAWNO¦CIOWE
Proponujê na pocz±tek pierwsz± mo¿liwo¶æ. Je¿eli plac nie jest zbyt zakrêcony i w miarê czytelny (przedstawiony na du¿ym formacie, np. A4), to mo¿na pilotowaæ bezpo¶rednio z oryginalnych notatek, nanosz±c w odpowiednich miejscach komendy opisane poni¿ej. Je¿eli sytuacja jest taka, jak powy¿sza, z t± ró¿nic±, ¿e ten sam s³upek w czasie trwania jednej próby jest omijany np. 3 razy, to wtedy dodatkowo nale¿y przynajmniej poprawiæ istniej±ce ju¿ linie ró¿nymi kolorami, dziêki czemu trudniej siê zgubiæ lub ³atwiej odnale¼æ. I tak na przyk³ad mo¿na sobie za³o¿yæ, ¿e pierwsz± fazê bêdzie stanowi³a czarna linia (czyli bez wprowadzania korekty). W drugiej fazie mijamy s³upek poraz drugi - oznaczmy sobie wtedy pewien odcinek linii czerwonym kolorem. Linia symbolizuj±ca przejazd poraz trzeci obok tego s³upka niech bêdzie mia³a kolor zielony.
Czasami zdarza siê, ¿e mocno zakrêcone próby s± przedstawione na kartce wielko¶ci strony z zeszytu szkolnego. Jednokolorowy tor jazdy w po³±czeniu z naniesionymi przez ciebie komendami powoduje, ¿e ³atwo bêdzie ci siê straciæ. Dlatego proponujê przerysowanie próby na czyst± kartkê formatu A4 z sensownym uwzglêdnieniem odpowiednich kolorków. Na rysunek próby wcze¶niej powinien przynajmniej zerkn±æ kierowca - im lepiej za³oga zaznajomi siê z planem pokonywania trasy, tym mniejsze prawdopodobieñstwo pomy³ki. Obaj miejcie w g³owie pogl±dowy zarys próby - tzn. pamiêtajcie, w której czê¶ci placu czego siê mo¿na spodziewaæ: gdzie wystêpuje d³uga prosta, gdzie prawy nawrót, gdzie meta itd. Wa¿ne jest, aby¶cie opis robili wspólnie - je¿eli pope³ni³by¶ pomy³kê (np. je¶li pomiesza³yby ci siê kierunki lewy z prawym), to kierowca od razu ciê poprawi.
Jak wiadomo, zabronione jest cofanie w strefie. Tak wiêc jeszcze przed dojazdem do linii startu powiedz kierowcy, jak powinien siê ustawiæ na starcie (pod jakim k±tem; bli¿ej której strony), by pokonaæ pocz±tek trasy w optymalny sposób. Atmosfera KJS-u jest dla niektórych kierowców stresuj±ca - (szczególnie dla pocz±tkuj±cego lub ma³o do¶wiadczonego). B±d¼ przygotowany na to, ¿e kierowca krzyknie w dowolnym momencie: "CO?!", "JAK?!", "GDZIE TERAZ?!", "JESZCZE RAZ!". Wtedy bez zastanowienia (im szybciej tym lepiej) powtórz mu formu³kê, któr± wypowiedzia³e¶ przed chwil±.
Pomagaj równie¿ przy starcie - kiedy sêdzia odlicza 3-2-1-START, to rób to samo z nim, ¿eby kierowca ciê s³ysza³. S³owa wypowiadaj z takim samym tempem jak starter i mo¿liwie jak najmniejszym opó¼nieniem Uwaga szczególna! Wiele za³óg zaczyna jazdê przed podniesieniem rêki/flagi przez sêdziego czyli przed komend± start, sêdziowie interpretuja to jako falstart i nak³adaja karê 5sek.
RODZAJE SYSTEMU OPISU TRAS
Wyró¿niamy kilka zasadniczych systemów opisu trasy:
- opis prêdko¶ciowy ( informowa³ kierowcê z jak± predko¶ci± mia³ wej¶æ w dany zakrêt np. "prawy 100" )
- opis biegowy ( ka¿demu zakrêtowi przypisany jest bieg na jakim nale¿y go pokonaæ)
- opis k±towy ( do krzywizny ka¿dego zakrêtu przypisywana jest odpowiednia cyfra np. "prawy 90" to zakrêt którego k±t wynosi ok. 90 stopni.)
- opis trudno¶ciowy ( zakrêtom przyporz±dkowana jest cyfra b±d¼ przymiotnik, okre¶laj±cy skalê trudno¶ci danego zakrêtu np. zkrêt o k±cie 90 stopni mo¿na opisaæ jako "³atwy" lub "ostry" w zale¿no¶ci od szeroko¶ci drogi, ukszta³towania zakrêtu)
Z praktyki, systemy opisu trasy s± czêsto ³±czone ze sob±, poniewa¿ ka¿dy z tych opisów z osobna nie jest idealny, a musi byæ taki ¿eby kierowcy umo¿liwia³ pewn±, szybk± i bezpieczna jazdê.
PRZYKLADOWY SYSTEM OPISU TRASY
Jest to system k±towy z elementami opisu trudno¶ciowego jako opcja wystêpuje "pokazywanie" przez pilota palcem (lub d³oni± - jak kto woli) przeszkody do pokonania; mo¿e nie jest to zbyt profesjonalne, ale za to bardzo praktyczne i efektywne w sytuacjach podbramkowych. Kierunek jazdy i k±t Podstaw± przedstawianego systemu opisu jest podanie kierunku jazdy z odpowiednimi parametrami. Rozró¿niane s± 2 kierunki: L=lewy; P=prawy. "L" oznacza ogólnie, ¿e podczas pokonywania danej przeszkody nale¿y wykonaæ skrêt kierownicy w lewo. Z "P" sytuacja jest analogiczna.
Drugim, nieroz³±cznym parametrem kierunku wykonania skrêtu, jest k±t okre¶laj±cy odchy³kê k±tow± (w stopniach) w stronê kierunku wykonania skrêtu wzglêdem prostoliniowego toru jazdy. Za³ó¿my, ¿e jedziemy wprost na dany s³upek. Ty, ¿eby upewniæ mnie, ¿e na pewno o ten s³upek chodzi, wyci±gasz r±czkê przed siebie wskazuj±c go i upewniaj±c mnie tym samym, ¿e jedziemy w dobr± stronê. I wtedy mówisz: "PRAWY DZIEWIÊÆDZIESI¡T" (co w notatkach nawigacyjnych najwygodniej opisaæ sobie jako "P90"). Jest to informacja dla mnie, ¿e mam tak kierowaæ autem, ¿eby¶my doje¿d¿ali do pacho³ka OD lewej strony i po jego ominiêciu (maj±c go ca³y czas po naszej PRAWEJ stronie) skrêcili o 90 stopni w prawo w stosunku do prostoliniowego toru jazdy; dok³adnie tak jak na skrzy¿owaniu skrêcasz w prawo.
Inny przyk³ad: "LEWY 180" (L180) bêdzie oznacza³ konieczno¶æ obrócenia samochodu o180 stopni, a sam kierunek wykonania tego manewru nast±pi w stronê kierowcy. Je¿eli powiesz mi: "LEWY180" (wskazuj±c oczywi¶cie na dany s³upek - od tego momentu pomijam wykonanie gestu rêk± przez pilota), ja zrozumiem to jako konieczno¶æ dojechania do niego z prawej strony, a po ominiêciu go skrêcam kierownicê w lewo i trzymam skrêcon± tak d³ugo, a¿ zmienimy kierunek jazdy na przeciwny (z fizycznego punktu widzenia kierunek nadal pozostaje ten sam a zmienia siê zwrot wektora prêdko¶ci) Wracaj±c do sedna sprawy: jako k±tow± odchy³kê kierunku jazdy podaje siê jedynie ca³kowite wielokrotno¶ci k±ta prostego, czyli 90, 180, 270, 360 itd.
Operatory "+" / "-" W celu sprecyzowania k±ta wyj¶cia stosuje siê operatory "+" oraz "-". W tym systemie znacz± one mniej wiêcej tyle co "podtrzymaj trochê bardziej" i "odpu¶æ trochê". Nie ma to bynajmniej wiêkszego zwi±zku z prêdko¶ci± samochodu, ale bezpo¶rednio z k±tem wyj¶cia. Okre¶lenie "L90+" bêdzie oznacza³o skrêt w lewo, gdzie przy okre¶lonych warunkach kierownica bêdzie musia³a byæ nieco d³u¿ej skrêcona w lewo w porównaniu ze zwyk³ym "L90", a wiêc "L90+" jest ostrzejszy i bardziej zbli¿ony do "L180". Zreszt± najlepiej zobaczyæ to sobie na przyk³adowym rysunku zawieraj±cym zdecydowan± wiêkszo¶æ stosowanych komend dotycz±cych jednej przeszkody. W takim razie tzw. ci±g k±towy bêd± tworzy³y kolejno: -90, 90, +90, -180, 180, 180+, 270-, 270, 270+, -360... Ka¿dy kolejny wyraz ci±gu nakazuje wykonanie wiêkszego skrêtu - nie chodzi bezpo¶rednio o skrêt kierownic± , ale o pokonanie wiêkszej drogi k±towej.
Operator "DO" ("->") Tego na pozór niepotrzebnego s³ówka u¿ywa siê na gêsto rozstawionych placach w sytuacji, gdzie zaraz po wykonaniu jednego manewru trzeba wykonaæ kolejny (praktycznie rzecz bior±c nie ma ¿adnych odstêpów pomiêdzy nimi). Z regu³y "DO" zapisuje siê jako pozioma strza³eczka skierowana w prawo i umieszczona pomiêdzy poszczególnymi manewrami. Przyk³ad: "L180 -> P90" bêdzie oznacza³o konieczno¶æ odwrócenia auta przez lewe ramiê na s³upku wskazanym przez pilota i natychmiastowe z³o¿enie siê do kolejnego (równie¿ wskazanego przez pilota) skrêtu; tym razem prawego o k±cie wyj¶cia równym 90 stopni. "L180 -> P90" powiniene¶ czytaæ: "LEWY STO OSIEMDZIESI¡T DO PRAWY DZIEWIÊÆDZIESI¡T". Ewentualna przerwa pomiêdzy manewrami jest uzale¿niona od prêdko¶ci samochodu.
"Krótka" ("K") Okre¶lenie s³u¿y do poinformowania o nast±pieniu krótkiej prostej. Z "K" bêdziemy mieli do czynienia np. podczas wykonywania slalomów do¶æ rzadko rozstawionych. W porównaniu z gêstym slalomem, gdzie trzeba ci±gle machaæ kierownic± na lewo i prawo zamiast "L -> P -> L -> P (...)" opiszemy to w inny sposób: "L K P K L K P (...)" W drugim przypadku (gdzie wystêpuje operator "K") próba jest tak ustawiona, ¿e pomiêdzy kolejnymi skrêtami autko mo¿e sie przez chwilê toczyæ po linii prostej. "K" ma szerokie zastosowanie (podobnie jak i "->") i jest stosowane wszêdzie tam, gdzie mamy do czynienia z krótkimi prostymi pomiêdzy przeszkodami. Czy prosta jest krótka, czy d³uga, decyduje za³oga.. Komenda "MAX PROSTOWAÆ"
Na KJS s± sytuacje, kiedy trzeba siê babraæ obje¿d¿aj±c rozstawione blisko obok siebie pacho³ki, a¿ tu nagle z notatek wynika, ¿e trzeba przejechaæ na drog± stronê stumetrowego placu. Nie trzeba chyba wspominaæ, ¿e najlepiej jest to wykonaæ na jak najwiêkszej prêdko¶ci. Dlatego "MAX PROSTOWAÆ" (w notatkach oznaczana jako wyraz MAX nad którym umieszczona jest pozioma linia) daje do zrozumienia kierowcy, ¿eby ju¿ od momentu us³yszenia tej komendy stara³ siê rozwijaæ prêdko¶æ, bo prawdopodobnie jest do pokonania jaka¶ d³uga prosta.
Sposoby nawigowania poszczególnych przeszkód pojedynczy s³upek Je¿eli za³oga leci na wprost s³upka i trzeba go omin±æ z odpowiedniej strony (za³ó¿my ¿e z prawej) zachowuj±c w miarê prostoliniowy tor jazdy, pilot powinien powiedzieæ "OD PRAWEJ S£UPEK". Zwracam szczególn± uwagê na to, ¿e w przyjêtej konwencji pilot informuje kierowcê, z której strony auto ma mijaæ s³upek, a nie z której strony ma byæ ustawiony s³upek w momencie mijania wzglêdem samochodu. W przypadku wykonania skrêtu - popatrz na rysunek. bramka Bramk± od teraz bêdziemy nazywaæ 2 przeszkody (s³upki, stosy opon, latarnie, drzewa, szykany...) pomiêdzy które bêdziemy musieli wjechaæ.
Jest mnóstwo kombinacji z bramkami. Przedstawiê parê popularnych przyk³adów. Niech mamy przed sob± dwa s³upki obok siebie, a odleg³o¶æ pomiêdzy nimi wynosi 3m. Naszym zadaniem jest przejechanie na wprost pomiêdzy pacho³kami. Dlatego po wskazaniu w sam ¶rodek luki powiniene¶ powiedzieæ po prostu: "W BRAMKÊ", co proponujê opisaæ w notatkach: "w BR". Mamy przed sob± 3 s³upki (pomiêdzy którymi odleg³o¶ci wynosz± 3m) w jednej linii ustawione prostopadle do kierunku naszej jazdy. Jedziemy na wprost s³upków. Widaæ, ¿e pacho³ki tworz± dwie bramki o wspólnym jednym s³upku. Dlatego chc±c wjechaæ do bramki znajduj±cej siê po lewej stronie podyktuj "OD LEWEJ W BRAMKÊ" ("od L w BR"). slalom Slalom jak wygl±da ka¿dy wie. Wykonanie tego manewru powinno zostaæ zainicjowane przez pilota poprzez wskazanie na pierwszy s³upek wchodz±cy w sk³ad slalomu i komenda oznajmiaj±ca, od której strony zaczynamy slalom. Przyk³adowo: wskazuj±c na przeszkodê i mówi±c: "OD PRAWEJ SLALOM" interpretujê to w nastêpuj±cy sposób: wskazany przez ciebie s³upek omijam od prawej strony (maj±c go po swojej lewej) przy czym nastêpny s³upek bierzemy ju¿ od lewej, kolejny od prawej i tak dalej a¿ do ukoñczenia slalomu. Dobrze jest, kiedy pilot odlicza z odpowiednim wyprzedzeniem kierunek wykonania kolejnego skrêtu:"L -> P -> L -> P -> (...)"
Wszystko by by³o ³adnie piêknie gdyby nie kombinowane slalomy (nazywane przeze mnie "¶wiñskimi"). Polegaj± one na tym, ¿e maj±c przed sob± szereg np. 8 s³upków powiedzmy przez 3 pierwsze wykonujemy standardowy slalom, a¿ tu nagle nale¿y dwa omin±æ t± sam± stron± a nastêpnie kontynuowaæ manewr w standardowy sposób. Mo¿e lepiej to zilustruje przyk³adowy rysunek z do³±czonym komentarzem. Czêsto zdarza siê, ¿e slalom koñczy siê nawrotem (lub nawrotem+), po czym kontynuowany jest slalom "spowrotem" w przeciwnym kierunku. W pierwszym z wymienionych przypadków praktycznie nie ma ¿adnych problemów.
W drugim przypadku te¿ jest w sumie ³atwo, lecz mamy tu do czynienia ze swojego rodzaju nie¶cis³o¶ci± (wprowadzon± zreszt± celowo). Na rysunkach prób SL bardzo czêsto wystêpuje kombinacja: "L->", chwilê pó¼niej "P->", znowu "L->" i tak dalej. Nie znaczy to, ¿e pilot powinien czytaæ "LEWY DO [pauza] PRAWY DO [pauza] LEWY DO [pauza]" itd. Poprawnie powinien odczytaæ: "LEWY [pauza] DO PRAWY [pauza] DO LEWY" itd. Ta strza³eczka wystêpuj±ca zaraz za komend± jest sygna³em dla pilota, ¿e za chwileczkê nastêpuje kolejny manewr. Potwierdza siê wiêc twierdzenie, ¿e pilot notuje dla siebie, a czyta co¶ innego.
Pewnie jak czytacie ten tekst, to pewnie zastanawiacie siê, dlaczego u¿ywam niecodziennie spotykanego szyku wyrazów wystêpuj±cych w opisie. Piszê np.: "od lewej slalom" zamiast "slalom od lewej", "od prawej 3 (s³upki)" a nie "3 (s³upki) od prawej". To nie jest dzie³em przypadku. Kierowca rozpêdza samochód do do¶æ du¿ych prêdko¶ci. Dlatego wa¿niejsze jest dla niego, od której strony powinien zacz±æ wykonywaæ kolejny manewr, ni¿ sam rodzaj wykonywanego tricku. Z tego powodu "L" lub "P" wystêpuje w pierwszej kolejno¶ci. meta.
Je¿eli koñczymy odcinek i jeste¶my w trakcie pokonywania ostatniej przeszkody (lub jeszcze przed ni±), wtedy mówisz "NA METÊ". Czasami meta jest zlokalizowana w tym samym miejscu co start, ale czêsto te¿ bywa przesuniêta obok, nie mówi±c ju¿ o tym, ¿e mo¿e znajdowaæ siê po przeciwnej stronie placu w stosunku do startu. Powiniene¶ wyra¼nie poinformowaæ kierowcê, gdzie ma wjechaæ. Przy opisie trasy zwróæcie uwagê na umiejscowienie obu punktów.
Oczywistym jest fakt, ¿e ju¿ przy samej linii zatrzymania mo¿e byæ na³o¿ona gruba warstwa gumy z opon - na takich partiach jest bardzo ¶lisko i mo¿e brakn±æ wam drogi, by zmie¶ciæ siê w regulaminowym dystansie w porównaniu z warunkami czystego asfaltu. Tutaj te¿ pilot siê przydaje - powiniene¶ powiedzieæ/przypomnieæ o tym kierowcy ("¦LISKO"). W wolnej chwili, kiedy jeste¶cie ju¿ po PKC a macie jeszcze chwilkê do startu, to porozmawiaj z konkurencj±, zobacz, jak je¿d¿± inni - je¶li trzy auta z rzêdu wyrzuca na tym samym zakrêcie w podobny sposób, to jest to co najmniej podejrzane (piasek i drobne kamyczki wysypane na asfalcie)
Micha³ Mazur
Dobry pilot za³atwia formalno¶ci (w biurze rajdu, na badaniu technicznym), okleja samochód obowi±zkowymi reklamami sponsorów, pomaga kierowcy w usuniêciu ewentualnych uszkodzeñ samochodu..... Dobrze przygotowany pilot ma ze sob± komplet pisz±cych d³ugopisów/flamastrów (najlepiej ró¿nokolorowych), parê niezapisanych kartek papieru (czystych i w kratkê), co¶ twardego do pod³o¿enia pod kartkê, zegarek (ze stoperem) i pojêcie, o co w tym wszystkim chodzi.
Wskazówka! Kierowca i pilot powinni po¶wiêciæ sobie czas na uzgodnienia, czego od siebie oczekuj± podczas zawodów.
DOJAZDÓWKI
Dojazdówki - z tym raczej nie ma problemu; mo¿na ¶mia³o pilotowaæ korzystaj±c bezpo¶rednio z notatek dostarczonych przez organizatorów. Jasne, mog± tam wystêpowaæ jakie¶ b³êdy - wtedy przeprowadzaj korektê w miejscu ich wyst±pienia, najlepiej jakim¶ kontrastuj±cym kolorem i to od razu, bo potem zapomnisz.
PRÓBY SPRAWNO¦CIOWE
Proponujê na pocz±tek pierwsz± mo¿liwo¶æ. Je¿eli plac nie jest zbyt zakrêcony i w miarê czytelny (przedstawiony na du¿ym formacie, np. A4), to mo¿na pilotowaæ bezpo¶rednio z oryginalnych notatek, nanosz±c w odpowiednich miejscach komendy opisane poni¿ej. Je¿eli sytuacja jest taka, jak powy¿sza, z t± ró¿nic±, ¿e ten sam s³upek w czasie trwania jednej próby jest omijany np. 3 razy, to wtedy dodatkowo nale¿y przynajmniej poprawiæ istniej±ce ju¿ linie ró¿nymi kolorami, dziêki czemu trudniej siê zgubiæ lub ³atwiej odnale¼æ. I tak na przyk³ad mo¿na sobie za³o¿yæ, ¿e pierwsz± fazê bêdzie stanowi³a czarna linia (czyli bez wprowadzania korekty). W drugiej fazie mijamy s³upek poraz drugi - oznaczmy sobie wtedy pewien odcinek linii czerwonym kolorem. Linia symbolizuj±ca przejazd poraz trzeci obok tego s³upka niech bêdzie mia³a kolor zielony.
Czasami zdarza siê, ¿e mocno zakrêcone próby s± przedstawione na kartce wielko¶ci strony z zeszytu szkolnego. Jednokolorowy tor jazdy w po³±czeniu z naniesionymi przez ciebie komendami powoduje, ¿e ³atwo bêdzie ci siê straciæ. Dlatego proponujê przerysowanie próby na czyst± kartkê formatu A4 z sensownym uwzglêdnieniem odpowiednich kolorków. Na rysunek próby wcze¶niej powinien przynajmniej zerkn±æ kierowca - im lepiej za³oga zaznajomi siê z planem pokonywania trasy, tym mniejsze prawdopodobieñstwo pomy³ki. Obaj miejcie w g³owie pogl±dowy zarys próby - tzn. pamiêtajcie, w której czê¶ci placu czego siê mo¿na spodziewaæ: gdzie wystêpuje d³uga prosta, gdzie prawy nawrót, gdzie meta itd. Wa¿ne jest, aby¶cie opis robili wspólnie - je¿eli pope³ni³by¶ pomy³kê (np. je¶li pomiesza³yby ci siê kierunki lewy z prawym), to kierowca od razu ciê poprawi.
Jak wiadomo, zabronione jest cofanie w strefie. Tak wiêc jeszcze przed dojazdem do linii startu powiedz kierowcy, jak powinien siê ustawiæ na starcie (pod jakim k±tem; bli¿ej której strony), by pokonaæ pocz±tek trasy w optymalny sposób. Atmosfera KJS-u jest dla niektórych kierowców stresuj±ca - (szczególnie dla pocz±tkuj±cego lub ma³o do¶wiadczonego). B±d¼ przygotowany na to, ¿e kierowca krzyknie w dowolnym momencie: "CO?!", "JAK?!", "GDZIE TERAZ?!", "JESZCZE RAZ!". Wtedy bez zastanowienia (im szybciej tym lepiej) powtórz mu formu³kê, któr± wypowiedzia³e¶ przed chwil±.
Pomagaj równie¿ przy starcie - kiedy sêdzia odlicza 3-2-1-START, to rób to samo z nim, ¿eby kierowca ciê s³ysza³. S³owa wypowiadaj z takim samym tempem jak starter i mo¿liwie jak najmniejszym opó¼nieniem Uwaga szczególna! Wiele za³óg zaczyna jazdê przed podniesieniem rêki/flagi przez sêdziego czyli przed komend± start, sêdziowie interpretuja to jako falstart i nak³adaja karê 5sek.
RODZAJE SYSTEMU OPISU TRAS
Wyró¿niamy kilka zasadniczych systemów opisu trasy:
- opis prêdko¶ciowy ( informowa³ kierowcê z jak± predko¶ci± mia³ wej¶æ w dany zakrêt np. "prawy 100" )
- opis biegowy ( ka¿demu zakrêtowi przypisany jest bieg na jakim nale¿y go pokonaæ)
- opis k±towy ( do krzywizny ka¿dego zakrêtu przypisywana jest odpowiednia cyfra np. "prawy 90" to zakrêt którego k±t wynosi ok. 90 stopni.)
- opis trudno¶ciowy ( zakrêtom przyporz±dkowana jest cyfra b±d¼ przymiotnik, okre¶laj±cy skalê trudno¶ci danego zakrêtu np. zkrêt o k±cie 90 stopni mo¿na opisaæ jako "³atwy" lub "ostry" w zale¿no¶ci od szeroko¶ci drogi, ukszta³towania zakrêtu)
Z praktyki, systemy opisu trasy s± czêsto ³±czone ze sob±, poniewa¿ ka¿dy z tych opisów z osobna nie jest idealny, a musi byæ taki ¿eby kierowcy umo¿liwia³ pewn±, szybk± i bezpieczna jazdê.
PRZYKLADOWY SYSTEM OPISU TRASY
Jest to system k±towy z elementami opisu trudno¶ciowego jako opcja wystêpuje "pokazywanie" przez pilota palcem (lub d³oni± - jak kto woli) przeszkody do pokonania; mo¿e nie jest to zbyt profesjonalne, ale za to bardzo praktyczne i efektywne w sytuacjach podbramkowych. Kierunek jazdy i k±t Podstaw± przedstawianego systemu opisu jest podanie kierunku jazdy z odpowiednimi parametrami. Rozró¿niane s± 2 kierunki: L=lewy; P=prawy. "L" oznacza ogólnie, ¿e podczas pokonywania danej przeszkody nale¿y wykonaæ skrêt kierownicy w lewo. Z "P" sytuacja jest analogiczna.
Drugim, nieroz³±cznym parametrem kierunku wykonania skrêtu, jest k±t okre¶laj±cy odchy³kê k±tow± (w stopniach) w stronê kierunku wykonania skrêtu wzglêdem prostoliniowego toru jazdy. Za³ó¿my, ¿e jedziemy wprost na dany s³upek. Ty, ¿eby upewniæ mnie, ¿e na pewno o ten s³upek chodzi, wyci±gasz r±czkê przed siebie wskazuj±c go i upewniaj±c mnie tym samym, ¿e jedziemy w dobr± stronê. I wtedy mówisz: "PRAWY DZIEWIÊÆDZIESI¡T" (co w notatkach nawigacyjnych najwygodniej opisaæ sobie jako "P90"). Jest to informacja dla mnie, ¿e mam tak kierowaæ autem, ¿eby¶my doje¿d¿ali do pacho³ka OD lewej strony i po jego ominiêciu (maj±c go ca³y czas po naszej PRAWEJ stronie) skrêcili o 90 stopni w prawo w stosunku do prostoliniowego toru jazdy; dok³adnie tak jak na skrzy¿owaniu skrêcasz w prawo.
Inny przyk³ad: "LEWY 180" (L180) bêdzie oznacza³ konieczno¶æ obrócenia samochodu o180 stopni, a sam kierunek wykonania tego manewru nast±pi w stronê kierowcy. Je¿eli powiesz mi: "LEWY180" (wskazuj±c oczywi¶cie na dany s³upek - od tego momentu pomijam wykonanie gestu rêk± przez pilota), ja zrozumiem to jako konieczno¶æ dojechania do niego z prawej strony, a po ominiêciu go skrêcam kierownicê w lewo i trzymam skrêcon± tak d³ugo, a¿ zmienimy kierunek jazdy na przeciwny (z fizycznego punktu widzenia kierunek nadal pozostaje ten sam a zmienia siê zwrot wektora prêdko¶ci) Wracaj±c do sedna sprawy: jako k±tow± odchy³kê kierunku jazdy podaje siê jedynie ca³kowite wielokrotno¶ci k±ta prostego, czyli 90, 180, 270, 360 itd.
Operatory "+" / "-" W celu sprecyzowania k±ta wyj¶cia stosuje siê operatory "+" oraz "-". W tym systemie znacz± one mniej wiêcej tyle co "podtrzymaj trochê bardziej" i "odpu¶æ trochê". Nie ma to bynajmniej wiêkszego zwi±zku z prêdko¶ci± samochodu, ale bezpo¶rednio z k±tem wyj¶cia. Okre¶lenie "L90+" bêdzie oznacza³o skrêt w lewo, gdzie przy okre¶lonych warunkach kierownica bêdzie musia³a byæ nieco d³u¿ej skrêcona w lewo w porównaniu ze zwyk³ym "L90", a wiêc "L90+" jest ostrzejszy i bardziej zbli¿ony do "L180". Zreszt± najlepiej zobaczyæ to sobie na przyk³adowym rysunku zawieraj±cym zdecydowan± wiêkszo¶æ stosowanych komend dotycz±cych jednej przeszkody. W takim razie tzw. ci±g k±towy bêd± tworzy³y kolejno: -90, 90, +90, -180, 180, 180+, 270-, 270, 270+, -360... Ka¿dy kolejny wyraz ci±gu nakazuje wykonanie wiêkszego skrêtu - nie chodzi bezpo¶rednio o skrêt kierownic± , ale o pokonanie wiêkszej drogi k±towej.
Operator "DO" ("->") Tego na pozór niepotrzebnego s³ówka u¿ywa siê na gêsto rozstawionych placach w sytuacji, gdzie zaraz po wykonaniu jednego manewru trzeba wykonaæ kolejny (praktycznie rzecz bior±c nie ma ¿adnych odstêpów pomiêdzy nimi). Z regu³y "DO" zapisuje siê jako pozioma strza³eczka skierowana w prawo i umieszczona pomiêdzy poszczególnymi manewrami. Przyk³ad: "L180 -> P90" bêdzie oznacza³o konieczno¶æ odwrócenia auta przez lewe ramiê na s³upku wskazanym przez pilota i natychmiastowe z³o¿enie siê do kolejnego (równie¿ wskazanego przez pilota) skrêtu; tym razem prawego o k±cie wyj¶cia równym 90 stopni. "L180 -> P90" powiniene¶ czytaæ: "LEWY STO OSIEMDZIESI¡T DO PRAWY DZIEWIÊÆDZIESI¡T". Ewentualna przerwa pomiêdzy manewrami jest uzale¿niona od prêdko¶ci samochodu.
"Krótka" ("K") Okre¶lenie s³u¿y do poinformowania o nast±pieniu krótkiej prostej. Z "K" bêdziemy mieli do czynienia np. podczas wykonywania slalomów do¶æ rzadko rozstawionych. W porównaniu z gêstym slalomem, gdzie trzeba ci±gle machaæ kierownic± na lewo i prawo zamiast "L -> P -> L -> P (...)" opiszemy to w inny sposób: "L K P K L K P (...)" W drugim przypadku (gdzie wystêpuje operator "K") próba jest tak ustawiona, ¿e pomiêdzy kolejnymi skrêtami autko mo¿e sie przez chwilê toczyæ po linii prostej. "K" ma szerokie zastosowanie (podobnie jak i "->") i jest stosowane wszêdzie tam, gdzie mamy do czynienia z krótkimi prostymi pomiêdzy przeszkodami. Czy prosta jest krótka, czy d³uga, decyduje za³oga.. Komenda "MAX PROSTOWAÆ"
Na KJS s± sytuacje, kiedy trzeba siê babraæ obje¿d¿aj±c rozstawione blisko obok siebie pacho³ki, a¿ tu nagle z notatek wynika, ¿e trzeba przejechaæ na drog± stronê stumetrowego placu. Nie trzeba chyba wspominaæ, ¿e najlepiej jest to wykonaæ na jak najwiêkszej prêdko¶ci. Dlatego "MAX PROSTOWAÆ" (w notatkach oznaczana jako wyraz MAX nad którym umieszczona jest pozioma linia) daje do zrozumienia kierowcy, ¿eby ju¿ od momentu us³yszenia tej komendy stara³ siê rozwijaæ prêdko¶æ, bo prawdopodobnie jest do pokonania jaka¶ d³uga prosta.
Sposoby nawigowania poszczególnych przeszkód pojedynczy s³upek Je¿eli za³oga leci na wprost s³upka i trzeba go omin±æ z odpowiedniej strony (za³ó¿my ¿e z prawej) zachowuj±c w miarê prostoliniowy tor jazdy, pilot powinien powiedzieæ "OD PRAWEJ S£UPEK". Zwracam szczególn± uwagê na to, ¿e w przyjêtej konwencji pilot informuje kierowcê, z której strony auto ma mijaæ s³upek, a nie z której strony ma byæ ustawiony s³upek w momencie mijania wzglêdem samochodu. W przypadku wykonania skrêtu - popatrz na rysunek. bramka Bramk± od teraz bêdziemy nazywaæ 2 przeszkody (s³upki, stosy opon, latarnie, drzewa, szykany...) pomiêdzy które bêdziemy musieli wjechaæ.
Jest mnóstwo kombinacji z bramkami. Przedstawiê parê popularnych przyk³adów. Niech mamy przed sob± dwa s³upki obok siebie, a odleg³o¶æ pomiêdzy nimi wynosi 3m. Naszym zadaniem jest przejechanie na wprost pomiêdzy pacho³kami. Dlatego po wskazaniu w sam ¶rodek luki powiniene¶ powiedzieæ po prostu: "W BRAMKÊ", co proponujê opisaæ w notatkach: "w BR". Mamy przed sob± 3 s³upki (pomiêdzy którymi odleg³o¶ci wynosz± 3m) w jednej linii ustawione prostopadle do kierunku naszej jazdy. Jedziemy na wprost s³upków. Widaæ, ¿e pacho³ki tworz± dwie bramki o wspólnym jednym s³upku. Dlatego chc±c wjechaæ do bramki znajduj±cej siê po lewej stronie podyktuj "OD LEWEJ W BRAMKÊ" ("od L w BR"). slalom Slalom jak wygl±da ka¿dy wie. Wykonanie tego manewru powinno zostaæ zainicjowane przez pilota poprzez wskazanie na pierwszy s³upek wchodz±cy w sk³ad slalomu i komenda oznajmiaj±ca, od której strony zaczynamy slalom. Przyk³adowo: wskazuj±c na przeszkodê i mówi±c: "OD PRAWEJ SLALOM" interpretujê to w nastêpuj±cy sposób: wskazany przez ciebie s³upek omijam od prawej strony (maj±c go po swojej lewej) przy czym nastêpny s³upek bierzemy ju¿ od lewej, kolejny od prawej i tak dalej a¿ do ukoñczenia slalomu. Dobrze jest, kiedy pilot odlicza z odpowiednim wyprzedzeniem kierunek wykonania kolejnego skrêtu:"L -> P -> L -> P -> (...)"
Wszystko by by³o ³adnie piêknie gdyby nie kombinowane slalomy (nazywane przeze mnie "¶wiñskimi"). Polegaj± one na tym, ¿e maj±c przed sob± szereg np. 8 s³upków powiedzmy przez 3 pierwsze wykonujemy standardowy slalom, a¿ tu nagle nale¿y dwa omin±æ t± sam± stron± a nastêpnie kontynuowaæ manewr w standardowy sposób. Mo¿e lepiej to zilustruje przyk³adowy rysunek z do³±czonym komentarzem. Czêsto zdarza siê, ¿e slalom koñczy siê nawrotem (lub nawrotem+), po czym kontynuowany jest slalom "spowrotem" w przeciwnym kierunku. W pierwszym z wymienionych przypadków praktycznie nie ma ¿adnych problemów.
W drugim przypadku te¿ jest w sumie ³atwo, lecz mamy tu do czynienia ze swojego rodzaju nie¶cis³o¶ci± (wprowadzon± zreszt± celowo). Na rysunkach prób SL bardzo czêsto wystêpuje kombinacja: "L->", chwilê pó¼niej "P->", znowu "L->" i tak dalej. Nie znaczy to, ¿e pilot powinien czytaæ "LEWY DO [pauza] PRAWY DO [pauza] LEWY DO [pauza]" itd. Poprawnie powinien odczytaæ: "LEWY [pauza] DO PRAWY [pauza] DO LEWY" itd. Ta strza³eczka wystêpuj±ca zaraz za komend± jest sygna³em dla pilota, ¿e za chwileczkê nastêpuje kolejny manewr. Potwierdza siê wiêc twierdzenie, ¿e pilot notuje dla siebie, a czyta co¶ innego.
Pewnie jak czytacie ten tekst, to pewnie zastanawiacie siê, dlaczego u¿ywam niecodziennie spotykanego szyku wyrazów wystêpuj±cych w opisie. Piszê np.: "od lewej slalom" zamiast "slalom od lewej", "od prawej 3 (s³upki)" a nie "3 (s³upki) od prawej". To nie jest dzie³em przypadku. Kierowca rozpêdza samochód do do¶æ du¿ych prêdko¶ci. Dlatego wa¿niejsze jest dla niego, od której strony powinien zacz±æ wykonywaæ kolejny manewr, ni¿ sam rodzaj wykonywanego tricku. Z tego powodu "L" lub "P" wystêpuje w pierwszej kolejno¶ci. meta.
Je¿eli koñczymy odcinek i jeste¶my w trakcie pokonywania ostatniej przeszkody (lub jeszcze przed ni±), wtedy mówisz "NA METÊ". Czasami meta jest zlokalizowana w tym samym miejscu co start, ale czêsto te¿ bywa przesuniêta obok, nie mówi±c ju¿ o tym, ¿e mo¿e znajdowaæ siê po przeciwnej stronie placu w stosunku do startu. Powiniene¶ wyra¼nie poinformowaæ kierowcê, gdzie ma wjechaæ. Przy opisie trasy zwróæcie uwagê na umiejscowienie obu punktów.
Oczywistym jest fakt, ¿e ju¿ przy samej linii zatrzymania mo¿e byæ na³o¿ona gruba warstwa gumy z opon - na takich partiach jest bardzo ¶lisko i mo¿e brakn±æ wam drogi, by zmie¶ciæ siê w regulaminowym dystansie w porównaniu z warunkami czystego asfaltu. Tutaj te¿ pilot siê przydaje - powiniene¶ powiedzieæ/przypomnieæ o tym kierowcy ("¦LISKO"). W wolnej chwili, kiedy jeste¶cie ju¿ po PKC a macie jeszcze chwilkê do startu, to porozmawiaj z konkurencj±, zobacz, jak je¿d¿± inni - je¶li trzy auta z rzêdu wyrzuca na tym samym zakrêcie w podobny sposób, to jest to co najmniej podejrzane (piasek i drobne kamyczki wysypane na asfalcie)
Micha³ Mazur

Dla kierowcy
Trzymanie i operowanie kierownic±: Trzymanie kierownicy. Pozornie ³atwa sprawa. Jak mo¿na ¼le trzymaæ kierownice? Ano mo¿na. Wystarczy spojrzeæ na pozycje siedz±cego podwórkowego rajdowca. Lewa rêka oparta niedbale na kole, cia³o mocno przechylone w prawo - prawie le¿±ce, fotel mo¿liwie najdalej, no w koñcu jedzie nie byle kto. Taka pozycja nie ma nic wspólnego z szybk± jazd± samochodem. Przy ka¿dym skrêcie plecy kierowcy bêd± odrywane od oparcia fotela i w efekcie czucia auta nie bêdzie wogóle. Bo musisz wiedzieæ, ¿e samochód najlepiej czuje siê plecami a w³a¶ciwie, jak mawia Szaya, t± czê¶ci± gdzie trac± one szlachetn± nazwê. Tak, tak. A wiêc... Usi±d¼ za kierownic±. Wci¶nij dobrze ty³ek z fotel. Piêt± lewej nogi wci¶nij sprzêg³o i odsuñ fotel tak, aby kolano by¶o lekko zgiête. Teraz lew± rêk± oprzyj na nadgarstku na kole kierownicy i ustaw oparcie, aby ræka by¶a wyprostowana. To jest prawid¶owa pozycja. Kierownica nie mo¿e byæ punktem podparcia dla Twojego cia¶a. Kurczowe trzymanie siæ jej na zakræcie powodujæ, ¿e tracisz czucie samochodu.
Trzymanie kierownicy i operowanie ni± to temat tego tekstu, ale powy¿sze uwagi pomog± opanowaæ t± technikê. D³onie na kierownicy zawsze trzymam za 15 trzecia. Dochodz±c do lewego zakrêtu, przek³adam lew± rêkê na górê kierownicy i lekko luzuj±c zacisk prawej d³oni, lew± poci±gam kierownice. Kiedy rêce znajd± siê ponownie w pozycji za 15 trzecia, zaciskam prawæ d³oñ. Z pocz±tku mia³em problemy z opanowaniem tej sztuki, wydawa³o mi siê, ¿e to nienaturalne trzymaæ rêce jak do jazdy na wprost majæc skræcone ko¶a i samochód w zakræcie. A jednak nauczy¶em siæ i oduczyæ nie potrafiæ. Robiæ to pod¶wiadomie, odruchowo. A co z zakrêtem? Przecie¿ ka¿dy nie jest jednakowy. I tu nie ma z³otego ¶rodka. Tu znowu k³ania siê wje¿d¿enie, wyczucie. Dochodz±c do zakrêtu po prostu wiem o ile skróciæ kierownice aby przejechaæ ciasny zakræt na raz, bez potrzeby zacie¶niania go lub rozlu¼niania. Tor jazdy jest p³ynny, jednostajny. Jedno przy¶o¿enie, jeden skrêt i auto pokonuje krzywiznæ bez potrzeby korygowania toru jazdy. Spróbuj, a przekonasz siê jak ³atwo wtedy skoncentrowaæ siæ na torze jazdy a nie na walce z przyrod±. I nigdy nie zabraknie Ci r±k do wykonania mocniejszego skrêtu czy redukcji biegu.
Miêdzygaz:
Miêdzygaz stosowany jest przy redukcjach biegów i przy hamowaniu biegami. Sama redukcja biegów dzieli siê na redukcje przyspieszaj±c± kiedy po zmianie biegu dajesz gaz do dna, i na redukcje zwalniaj±c± kiedy hamujesz biegami. Rozpatrzymy teraz ten drugi przypadek. Jest to bardzo skuteczny sposó³b hamowania. Jest najbardziej wydajny i znacz±co skraca drogê hamowania. Poza tym, co nie jest bez znaczenia, nie ma mo¿liwo¶ci zablokowania kó³ i wpadniêcia samochodu w po¶lizg. Dzieje siæ tak dlatego, gdy¿ napêdzane ko³a bardzo trudno zablokowaæ hamulcami. Oczywi¶cie redukcje wykonujemy przy prawie maksymalnych prædko¶ciach dla danego biegu. Zredukowanie przy ma³ych obrotach na biegu wy¿szym absolutnie nie da ¿adnego efektu. Po co to robimy? Kiedy po zmianie biegu na ni¿szy tarcza rozpêdzonego sprzêg³a osi±ga du¿e obroty, a docisk sprzêg³a zamontowany na silniku ma³e, to z³±czenie takich elementów spowoduje szarpniæcie samochodem. Takie szarpniæcie na oblodzonej drodze spowoduje utratê przyczepno¶ci (efekt podobny do ujêcia gazu) i mo¿e doprowadziæ do obrócenia auta. Kiedy jednak przy zmianie biegu dodamy gazu w odpowiedniej ilo¶ci, prêdko¶ci obrotowe obu elementów wyrównaj± siê na tyle, ¿e szarpniêcie nie wyst±pi. A wiêc...
Musisz nauczyæ siæ zginaæ nogê w kostce nie tylko przód-ty³, ale tak¿e na boki. Teraz przy hamowaniu stawiasz stopæ na pedale czæ¶ciæ poni¿ej palców, a prawæ krawêdzi± dodajesz gazu, przeginaj±c stopê w bok. Nie mo¿esz zmieniaæ jednocze¶nie nacisku na peda³ hamulca. Mo¿na te¿ gazu dodawaæ piêtæ, ale dla mnie nie by¶³ to zbyt wygodne. Nauka lepiej wychodzi kiedy silnik ga¶nie na wolnych obrotach i trzeba, hamuj±c przed ¶wiat³ami, dodawaæ gazu aby nie zgas³. Z regu³y dajesz du¿o gazu, gdy¿ zanim pu¶cisz sprzêg³o obroty zawsze trochæ spadn±. Zbyt ma³e dodanie gazu spowoduje szarpniêcie. Pomocny mo¿e okazaæ siê obrotomierz. I to nie jaki¶ tam pipek na LEDach tylko du¿y, okr±g³y, wskazówkowy obrotek. Ja jednak nigdy nie mia³em czasu patrzeæ i robi³em miêdzygaz na s³uch i wyczucie. Przy takim hamowaniu na lu¼nych nawierzchniach zachodzi potrzeba stosowania kierowania kompensacyjnego. Chocia¿ czêsto hamujæc na asfalcie z du¿ych prædko¶ci, przy redukcjach tylne ko¶a na moment blokowa¶y siê kiedy przepina³em biegi a sprzeg³o by¶o roz³±czone.
Hamowanie pulsacyjne:
Wydawa¶oby siæ, ¿e nie nie mo¿e byæ nic prostszego ni¿ hamowanie. Ot co, wystarczy nogæ postawiæ na pedale hamulca i cisnææ. A co bædzie jak nawierzchnia bædzie za¶nie¿ona, albo co gorsza oblodzona? No to trzeba delikatnie-odpowie kto¶. Tak, a je¶li masz niewiele miejsca do zatrzymania? No w¶a¶nie. Skutki takich rozpaczliwych hamowa¶ widzi siæ czæsto na skrzy¿owaniach. Depniecie do dna hamulca, zaci¶niæcie ræk na kierownicy i....BUM! A przecie¿ tego mo¿na by¶o uniknææ.
Hamowanie pulsacyjne, bo o nim bædzie tu mowa, jest najbardziej skuteczne w ka¿dej sytuacji, nawet na nawierzchniach o dobrej przyczepno¶ci. A na ¶niegu, lodzie spisuje wræcz rewelacyjne. Jak wykonujemy takie hamowanie? Przede wszystkim trzeba oduczyæ siæ rozpaczliwego wci¶niæcia hebla na maxa. W takiej sytuacji dochodzi do zablokowania kó¶ i samochód sunie na tzw. saniach. Hamowanie takie jest w ogóle nieskuteczne a do tego samochód traci sterowalno¶æ, gdy¿ zablokowane, ¶lizgajæce siæ ko¶a nie majæ przyczepno¶ci i wykonanie jakiegokolwiek manewru jest niemo¿liwe. Co zrobiæ w takiej sytuacji? Ano natychmiast pu¶ciæ hamulec i próbowaæ ominææ przeszkodæ. A je¶li jest za pó¼no?...
Przy hamowaniu pulsacyjnym nie nale¿y puszczaæ ca¶kowicie peda¶u hamulca, a jedynie zmniejszyæ nacisk do momentu a¿ zablokowane ko¶a odzyskajæ przyczepno¶æ. A wiæc... Na drodze ¶nieg lub b¶oto ¶niegowe. Zauwa¿am przeszkodæ. Nie da siæ jej ominææ i trzeba zatrzymaæ auto przed niæ. Naciskam hamulec a¿ do zablokowania kó¶. Oczywi¶cie na ¶niegu bædzie to o wiele ¶atwiejsze ni¿ na suchym asfaldzie. Moment zablokowania kó¶ wyczuwa¶em jako delikatne pukniæcie w uk¶adzie kierowniczym. By¶o ono nawet s¶yszalne pomimo ha¶asu jaki panuje w Maluchu. Natychmiast kiedy ko¶a straci¶y przyczepno¶æ czyli zosta¶y zablokowane, zwalnia¶em nieznacznie nacisk na peda¶ i ponownie go naciska¶em a¿ do ponownego zablokowania kó¶. I jeszcze raz i jeszcze raz, a¿ samochód zatrzyma¶ siæ ca¶kowicie. Kto¶ powie - To mo¿na nacisnææ z wyczuciem i te¿ bædzie dobrze. Otó¿ nie, bo nigdy nie wykorzystasz pe¶nej przyczepno¶ci opon. Przy hamowaniu pulsacyjnym ca¶y czas oscylujesz wokó¶ cienkiej granicy utraty/odzyskania przyczepno¶ci opon. Doprowadzasz do zablokowania kó¶, poczym popuszczasz, a¿ ko¶a odzyskajæ przyczepno¶æ i znowu doprowadzasz do zablokowania. Takie przechodzenie przez tæ granice musi odbywaæ siæ bardzo szybko, tak szybko na ile jeste¶ w stanie to wyæwiczyæ. Z zewnætrz auta wyglæda to jakby ko¶a zacina¶y siæ. Obrót o kilka centymetrów i stop, obrót i stop. Takie dyg, dyg, dyg. Jak siæ nauczyæ? Ja robi¶em to tak. Opiera¶em nogæ na pedale hamulca czæ¶ciæ pomiædzy palcami a tæ czæ¶ciæ pod palcami, i machajæc stopæ góra-dó¶, uzyskiwa¶em efekt zmian nacisku na peda¶ hamulca. Mo¿na æwiczyæ na sucho w domu. Oprzyj sobie stopæ palcami na krawædzi sto¶ka. Teraz poruszaj piætæ do góry i na dó¶ tak szybko jak potrafisz. Jak opanujesz ju¿ æwiczenie, pojed¼ na pusty plac i przeæwicz w naturze. Aha i jeszcze jedno. Å»adne æwiczenia nie pomogæ je¶li w sytuacji awaryjnej nie zachowasz zimnej krwi. Natychmiastowe opanowanie emocji i wykonanie opisanego manewru uratuje Ci felgi albo blachæ, i wybawi z pó¼niejszych zwiæzanych z tym k¶opotów.
Technika jazdy przednim napædem
Wprowadzenie i prowadzenie w po¶lizgu:
Po pierwsze nale¿y sobie uzmys¶owiæ, ¿e przód-napæd nie wybacza b¶ædów. Przy napædzie tylnym bardzo ¶atwo mo¿emy pog¶æbiæ po¶lizg i zacie¶niæ zakræt. W przypadku napædu przedniego takie manewry sæ du¿o trudniejsze. Tak wiæc przód-napæd jest bardziej wymagajæcy technicznie co potwierdzi¶o mi ju¿ wiele osób. Jednak wcale nie oznacza to, ¿e przyjemno¶æ z jazdy jest mniejsza. Przód-napæd pozwala na pokonywanie zakrætów z du¿o wiækszymi prædko¶ciami ni¿ napæd tylny. Po prostu tutaj albo idzie siæ ogniem albo jedzie powoli. Nie prawdæ jest tak¿e jakoby przedni napæd wyciæga¶ z po¶lizgu. Ka¿de za mocne dodanie gazu w po¶lizgu spowoduje p¶u¿enie przednich kó¶ i wyjechanie przodu na zewnætrznæ. Sami ju¿ widzicie, ¿e jest to dok¶adnie odwrotnie ni¿ dla ty¶-napædu.
Przy szybkim wchodzeniu w zakræt, ty¶ auta ma sk¶onno¶æ do wyje¿d¿ania na zewnætrz. My nazywamy to stawianiem siæ. Podobnie jak przy tylnym napædzie dzieje siæ tak przy ujæciu gazu. Jednak gaz nie ma tylko dwóch po¶o¿e¶ (otwarty-zamkniæty). Tutaj peda¶ gazu ma tych po¶o¿e¶ np.10. Tak, tak. Prowadzæc auto w po¶lizgu gazem regulujesz sobie po¶lizg przednich kó¶, które muszæ nadæ¿yæ za u¶lizgujæcym siæ ty¶em. Kiedy teraz wci¶niesz gaz mocniej dos¶ownie o 0,5cm poczujesz jak przód zacznie powoli wypychaæ z zakrætu. Kiedy zmniejszysz gaz, te¿ dos¶ownie o 0,5cm zauwa¿ysz, ¿e przód wraca do wewnætrz i auto zaczyna pog¶æbiaæ po¶lizg przez mocniejsze odjechanie ty¶u. Mam nadziejæ, ¿e to jest jasne. Nieprawdopodobne? Poæwicz! Ja przeæwiczy¶em to moim CCS, kiedy na s¶omczy¶skim torze zalega¶ ubity ¶nieg.
Wprowadzenie auta w po¶lizg nie jest zbyt trudne. Ujæcie gazu, jak ju¿ pisa¶em, np. o 1cm ju¿ spowoduje, ¿e ty¶ odjedzie. Auto postawi¶o siæ. Zaczæ¶ siæ po¶lizg. Kontra. Nie zmieniaj po¶o¿enia gazu. Auto bædzie teraz ¶lizga¶o siæ bokiem. Pamiætaj aby przednie ko¶a by¶y zawsze skræcone tam gdzie chcesz jechaæ. Jak napisa¶em powy¿ej, gazem regulujesz po¶lizg auta, pamiætajæc, ¿e gaz ma 20 po¶o¿e¶. I tutaj teraz wyja¶nienie dlaczego przód-napæd nie wybacza b¶ædów. Kiedy wejdziesz w zakræt za szybko, ty¶ gwa¶townie odjedzie. Twój pierwszy odruch to kontra. Kiedy teraz gwa¶townie dodasz gazu auto nagle zawinie siæ w drugæ stronæ i nawet nie zdæ¿ysz odkræciæ kierownicy. Kiedy za s¶abo rzucisz autem przed wej¶ciem w zakræt, ty¶ u¶lizgnie siæ niewiele, zaraz potem gwa¶townie z¶apie przyczepno¶æ, a Ty gwa¶townie dodajæc gazu spowodujesz, ¿e auto wcale nie skræci i z prædko¶ciæ rakiety pójdzie w zielone. I dobrze je¶li to bædzie zielone a nie np. mur. Nie ma tutaj mo¿liwo¶ci dodania gazu by pog¶æbiæ po¶lizg. Zrobi¶e¶ b¶æd, który mo¿e drogo kosztowaæ. Widzisz wiæc jak wa¿ne jest dobranie prædko¶ci napadniæcia zakrætu do wielu czynników. Kiedy ju¿ opanujesz tæ sztukæ zobaczysz jak przyjemnie prowadzi siæ auto w po¶lizgu. Ca¶a tajemnica polega na tym, ¿e nie stosujesz kontrowania w po¶lizgu. Role kontry przejmuje peda¶ gazu. Poczytaj skany które zamie¶ci¶em na stronie dotyczæcej techniki jazdy. Znajdujæ siæ tam opisy zadziwiajæcego zachowania auta, diametralnie innego ni¿ przyzwyczai¶ nas ty¶-napæd. No ale jeszcze nikt nie nauczy¶ siæ je¼dziæ czytajæc ksiæ¿ki. Trzeba æwiczyæ, æwiczyæ, æwiczyæ.
Nawrót na ræcznym:
Tutaj technika podobna jest do tylnego napædu. Zbli¿amy siæ do pacho¶ka, na którym wykonamy nawrót. Ujæcie gazu z jednoczesnym skrætem kó¶. Nie musi to byæ du¿y skræt. Chodzi o to aby auto go przyjæ¶o. Dopiero teraz bez wciskania sprzæg¶a, zacinamy hamulcem ræcznym. Ka¿de wcze¶niejsze pociægniæcie za rækaw spowoduje, ¿e bædziemy wlekli ty¶, i zabraknie mu impetu, ¿eby zarzuciæ. Przytrzymaj d¼wignie d¶u¿ej. Zbyt szybkie jej puszczenie mo¿e spowodowaæ wykonanie niepe¶nego nawrotu. Lekkie dodanie gazu u¶atwi obrócenie siæ auta. Ostatnio æwiczy¶em wykonanie nawrotu z u¿yciem hamulca zasadniczego. Co prawda na ¶niegu ale w¶a¶nie lekkie dodanie gazu polepsza¶o obrócenie siæ auta. S¶ysza¶em tak¿e, ¿e kto¶ wciska¶ peda¶ sprzæg¶a co jego zdaniem poprawia¶o wykonanie nawrotu. Taki manewr spowoduje, ¿e auto pojedzie do tylu. To oczywi¶cie b¶æd. Podobnie jak spalenie gumy na wyj¶ciu z nawrotu. Zbyt szybko wykonany nawrót, auto zatrzyma¶o siæ zupe¶nie, wiæc gaz do dechy i zamiast odjechaæ stoimy z dymiæcymi oponami.Mo¿na lekko dopompowaæ ko¶a, na pewno u¶atwiæ wykonywanie nawrotów.
Lewa noga na hamulcu:
Ta technika stosowana jest przez naprawdæ wytrawnych kierowców. Argumentacjæ jej stosowania jest szybsze pokonywanie zakrætów dziæki dociæ¿aniu przednich, a wiæc skrætnych kó¶. Je¿d¿æc po krætych oblodzonych uliczkach i stosujæc tæ technikæ, zauwa¿y¶em ¿e przód du¿o trudniej wpada w po¶lizg mimo przeje¿d¿ania zakrætu wiækszæ prædko¶ciæ. Teoretycznie jadæc normalnie z takæ prædko¶ciæ, ko¶a powinny ¶lizgaæ siæ przy wykonywaniu mocniejszych skrætów. Stosujæc przyhamowywanie lewæ nogæ, mia¶em wra¿enie, ¿e bardziej kontroluje auto. Przy tym ty¶ niejako nadstawia¶ siæ przez przyhamowanie kó¶ tylnych. Zadziwiajæce. Technika lewej na heblu polega na tym, ¿e jadæc trzymamy lewæ nogæ na pedale hamulca. Wiem, wiem, nie jest to proste do nauczenia. Po pierwsze bariera psychiczna, przyzwyczajenie ¿e pod lewæ zawsze jest sprzæg¶o gotowe do zmiany biegów. Po drugie lewa noga nauczona tylko w¶æcz/wy¶æcz nie ma wyczucia si¶y nacisku. Tak wiæc trzeba zaczææ æwiczyæ lewæ nogæ. Jedziemy sobie pustæ równæ drogæ, w¶æczamy luz i staramy siæ lewæ nogæ zatrzymaæ samochód ale w taki sposób, aby w ko¶cowej fazie hamowania pasa¿erowie nie walnæli g¶owami w szybæ czy zag¶ówki czyli po prostu, aby ko¶cowa faza nie by¶a typowym staniæciem dæba.
Hamowanie lewæ nogæ powoduje, ¿e tylne ko¶a które sæ nie napædzane zostajæ lekko przyhamowane i u¶lizgujæ siæ. Przednie natomiast nie zablokujæ siæ, gdy¿ ca¶y czas napædza je silnik. Oczywi¶cie musimy jechaæ na do¶æ wysokich obrotach, aby silnik mia¶ si¶æ pokonaæ opór hamulców. Stosowanie takiej techniki, zdaniem kierowców, poprawia pewno¶æ i podnosi zdecydowanie prædko¶æ pokonania zakrætu, choæ zdania te sæ podzielone. Przy tej technice stosuje siæ tak¿e zmianæ biegów bez u¿ywania sprzæg¶a. Jest ona mo¿liwa kiedy dobrze wyæwiczy siæ redukcje z miædzygazem i wyczuje kiedy biegi bezproblemowo dadzæ siæ zmieniaæ. Obecnie przy powszechnym stosowaniu skrzy¶ sekwencyjnych, do zmiany biegów w ogóle nie u¿ywa siæ sprzæg¶a. Choæ kierowcy twierdzæ, ¿e jest to metoda niszczæca i nale¿y u¿ywaæ sprzæg¶a choæby przy redukcji. Stosowanie techniki lewej na heblu niewætpliwie poprawia pewno¶æ pokonania zakrætu, jednak trzeba dodaæ, ¿e nie jest to takie proste. Zbyt mocne naci¶niæcie hamulca, co na pewno wystæpi w poczætkowej fazie nauki, spowoduje gwa¶towny u¶lizg ty¶u i wykonanie efektownego bæka. Tak wiæc hamulec nale¿y naciskaæ delikatnie. Dlatego tak wa¿ny jest trening. Wytrawni kierowcy spædzajæ na nauce wiele godzin przeje¿d¿ajæc tzw. kilometry oesowe. Dobrze jest sprawdziæ skuteczno¶æ tej techniki poprzez pomiar czasu przejazdu wybranego odcinka trasy, u¿ywajæc lewej i bez. Mo¿e okazaæ siæ, ¿e u¿ywanie tej metody to czysta strata czasu.
Technika jazdy tylnym napædem
Wprowadzenie w po¶lizg:Po pierwsze nale¿y sobie u¶wiadomiæ, ¿e samochód zarzuca na ujæcie gazu a nie na jego dodanie. Je¶li zamkniesz gaz na ¶liskiej nawierzchni a do tego lekko skræcisz kierownice to auto wykona typowego bæka, to tak jakby¶ zaciægnæ¶ hamulec ræczny. Tak wiæc zamkniæcie gazu lub jego ujæcie przy du¿ych obrotach silnika spowoduje utratæ przyczepno¶ci kó¶ napædzanych. I o to chodzi. Ale po kolei... Wprowadzenie w po¶lizg. Manewr taki wykonywa¶em dochodzæc do zakrætu np. 2 lub 3 biegiem i z wysokimi obrotami silnika. Powiedzmy, ¿e dla 2 ma to byæ 50km/h, a wiæc bædæ to wysokie obroty. Oczywi¶cie dobranie biegu i prædko¶ci uzale¿nione jest od rodzaju nawierzchni i zakrætu. Przy tak wysokich obrotach, ujæcie gazu z jednoczesnym skrætem kierownicy spowoduje kucniæcie przodu, odel¿enie kó¶ tylnych i wynikiem skræcenia kó¶ przednich, wprowadzenie samochodu w po¶lizg (rzut auta). Pamiætaj, ¿e Maluch musi wpierw przyjææ zakræt czyli zaczææ skræcaæ. Z¶e wykonanie tej fazy sko¶czy siæ pojechaniem przodu na zewnætrz zakrætu przy nastæpnej fazie czyli dodaniu gazu, aby utrzymaæ po¶lizg. Pojechanie przodu to nic innego jak pchanie przez samochód skræconych przednich kó¶, inaczej p¶u¿enie. Jest to znak, ¿e ko¶a przednie straci¶y przyczepno¶æ. B¶æd! A wiæc... Dochodzæ do zakrætu 3 biegiem i z obrotami odpowiednimi dla prædko¶ci 70-75km/h. Odpowiednio wcze¶niej przed zakrætem wykonuje skræt kierownicæ w kierunku zakrætu i ujmujæ gaz (rzut). To wa¿ne! Wykonanie skrætu w zakræcie to b¶æd. Jest ju¿ za pó¼no, bo rozpædzony samochód bædzie sunæ¶ bokiem ile¶ tam metrów i zabraknie nam drogi. Pamiætam jak sam siæ ba¶em i nie mog¶em siæ tego nauczyæ, ale potem sta¶o siæ to oczywiste, ¿e tak w¶a¶nie ma byæ. To jak wcze¶nie wykonasz rzut przed zakrætem zale¿ne jest od prædko¶ci samochodu. Czyli im szybciej jedziesz i czym cia¶niejszy jest zakræt tym wcze¶niej musisz wykonaæ rzut, tak aby auto odpowiednio wytraci¶o impet. Natychmiast kiedy samochód przyjmie zakræt, dodaje gazu do poprzedniej warto¶ci i zak¶adam kontræ ustawiajæc ko¶a w kierunku wyj¶cia z zakrætu. I tu wa¿na rzecz, kontra musi zawsze lekko wyprzedzaæ wychylenie ty¶u samochodu. Czyli skræt kierownicæ musi byæ wykonany minimalnie wcze¶niej zanim odjedzie ty¶. Nie ma z¶otego ¶rodka na ka¿dy zakræt. Trzeba æwiczyæ, æwiczyæ, æwiczyæ. Dobranie prædko¶ci wej¶cia w zakræt, biegu, ilo¶ci gazu, wielko¶ci kontry i jej wyprzedzenia to sprawa nabytego do¶wiadczenia czyli wje¿d¿enia siæ. Pamiætaj, ¿e je¿eli trzasnæ¶o Ci kolano przed zakrætem i du¿o wcze¶niej ujæ¶e¶ gazu, odpu¶æ sobie bo na pewno nie wyda. Ujæcie gazu musi byæ zdecydowane i odpowiednio wyliczone a w¶a¶ciwie wyæwiczone. Im bardziej zdecydowanie napadniesz zakræt tym lepiej wyjdzie. Oczywi¶cie bez przesady. Nie sztuka urwaæ ko¶a!!!
Wprowadzenie w po¶lizg z przeciwskrætu:
Auto mo¿na wprowadziæ w po¶lizg w jeszcze jeden sposób zwany przeze mnie wczesny Ho¶owczyc. Polega on na wykonaniu przeciwskrætu w kierunku przeciwnym do napadanego zakrætu. Stosuje siæ go je¶li zachodzi potrzeba du¿ego wytracenia prædko¶ci przed ciasnym zakrætem na lu¼nych nawierzchniach lub z¶o¿enia auta na bardziej przyczepnych. Jest to najbardziej efektowny i widowiskowy sposób pokonywania zakrætów. Do tego manewru dobrze jest nauczyæ siæ redukcji z miædzygazem. A wiæc... Dochodzæ do ciasnego lewego zakrætu, prædko¶æ jest do¶æ du¿a, nawierzchnia przyczepna i na pewno nie zerwæ przyczepno¶ci kó¶ tylnych aby wywo¶aæ po¶lizg w tradycyjny sposób. Mam 3 bieg i ponad 70 na liczniku. Ujmuje gazu ze skrætem kó¶ w kierunku przeciwnym do zakrætu. Auto stawia bokiem. Kontra. Auto sunie bokiem. W tym momencie spada prædko¶æ. Sprzæg¶o, lekko hamulec je¶li trzeba, miædzygaz i redukcja na 2. Ca¶y czas mam za¶o¿onæ kontræ. Redukcja na 2 powoduje doci¶niæcie kó¶ przednich i odwrócenie samochodu ju¿ do zakrætu. Znowu kontra, gaz i samochód idzie bokiem we w¶a¶ciwym zakræcie. Do¶æ trudne do nauczenia, ale...
Prowadzenie w po¶lizgu:
Prowadzenie samochodu w po¶lizgu to ju¿ wy¿sza szko¶a jazdy. Maluch jest specyficznym pojazdem. Ciæ¿ki ty¶ i lekki przód powoduje, ¿e za mocny rzut obróci samochód zanim zdæ¿ysz zareagowaæ. Natomiast za lekki spowoduje, ¿e auto nie wejdzie w zakræt i wyjedzie przodem wprost na zewnætrznæ zakrætu. A tam rów, p¶ot...a¿ mi skóra ¶cierp¶a, brrr. Kiedy auto ju¿ wprowadzi¶em w po¶lizg i mia¶em za¶o¿onæ kontræ, trzyma¶em gaz na takim poziomie aby ko¶a tylne utrzymywa¶y zerwanæ przyczepno¶æ. Wykonujæc kierownicæ niewielkie ruchy powodowa¶em, ¿e samochód szed¶ bokiem czyli slajdem. Ruchy te utrzymywa¶y auto w po¶lizgu w my¶l zasady, ¿e gdy zmniejszysz kontræ czyli wyprostujesz ko¶a samochód zacie¶ni po¶lizg, gdy natomiast ko¶a skræcisz mocniej w kontrze czyli mocniej skontrujesz samochód wyprostuje tor jazdy. Nie krææ kierownicæ zbyt mocno. Te ruchy sæ minimalne, dos¶ownie o szeroko¶æ zaci¶niætej na kierownicy d¶oni. Trzymaj zawsze ko¶a w kierunku wyj¶cia zakrætu i koryguj tor jazdy kierownicæ wg podanych wy¿ej zasad. Kiedy ju¿ widzisz wyj¶cie zakrætu nie walcz o to aby auto ju¿, w tej chwili siæ wyprostowa¶o bo Ty chcesz jechaæ dalej. Pamiætaj o tym, ¿e impet samochodu mo¿e nie mieæ ochoty tak szybko zmaleæ i zajdzie potrzeba pog¶æbienia po¶lizgu. Inaczej samochód wyleci na zewnætrznæ. Po¶lizg pog¶æbiasz przez lekkie wyprostowanie kó¶. Nie pompuj gazem. No chyba, ¿e jedziesz po ¶niegu, ale i tak nie polecam. Mo¿e siæ zdæ¿yæ, ¿e przedobrzy¶e¶ i auto ma chææ obróciæ siæ. Natychmiastowe i chwilowe pog¶æbienie kontry powinno pomóc. Mo¿esz tak¿e przy tym ujææ gazu. Taki manewr spowoduje chææ do obrócenia siæ auta w przeciwnæ stronæ, czyli w przypadku przedobrzenia zmniejszy wychylenie ty¶u auta. Pomaga te¿ wci¶niæcie sprzæg¶a, ale to ju¿ w naprawdæ krytycznym momencie.
Nawrót na ræcznym:
Po pierwsze hamulec ræczny nie s¶u¿y do wykonania nawrotu a jedynie do podciæcia i zerwania przyczepno¶ci kó¶ tylnych. Ka¿de zaciægniæcie hamulca na prostej i dopiero wykonanie skrætu to oczywisty b¶æd. Tak samo jak kræcenie kierownicæ jak przy zawracaniu na trzy. Takie w¶a¶nie manewry obserwuje czæsto w wykonaniu podwórkowych rajdowców. Pe¶ny gaz, poczym rækaw i skræt jak do zakrætu pod kætem prostym, przy czym kierownica obracana jest jednæ rækæ. Wleczony ty¶ ju¿ dawno wytraci¶ impet i do zarzucenia zosta¶o go niewiele. Auto wykona¶o lekki po¶lizg i zatrzyma¶o siæ. B¶æd za b¶ædem! A wiæc... Jecha¶em na 2 biegu, i jak w przypadku po¶lizgu, powiedzmy 50 km/h. Dochodzæ tak do pacho¶ka, na którym ma byæ wykonany nawrót. Ujæcie gazu ze skrætem kierownicy. I kiedy przód przyjmie skræt zacinam hamulcem ræcznym po uprzednim wci¶niæciu sprzæg¶a. Odel¿one tylne ko¶a zostajæ nagle zahamowane i zaczynajæ siæ ¶lizgaæ. Natychmiast puszczamy d¼wignie hamulca ræcznego, która powinna sama opa¶æ. Teraz wbijam 1 bieg, du¿o gazu i puszczam gwa¶townie sprzæg¶o. Ko¶a dostajæ napæd. Szybka kontra, gaz i wyprowadzenie auta z po¶lizgu. Nie bójcie siæ o skrzynie biegów. W¶æczanie jedynki to nic strasznego. Zauwa¿, ¿e ko¶a po zaciæciu ræcznym stojæ. A wiæc w¶o¿enie jedynki odbywa siæ tak jakby na postoju. Skræt kierownicæ te¿ nie musi byæ du¿y. Wystarczy taki jak do wprowadzenia auta w po¶lizg. Np o æwieræ obrotu. Przy prawid¶owo wykonanym nawrocie auto nie zatrzymuje siæ ani na chwile. Nawrót jest p¶ynny tak jakby¶ objecha¶ pacho¶ek na okræg¶o. Oczywi¶cie w ko¶cowej fazie musisz zmniejszaæ kontræ aby auta nie obróci¶o w drugæ stronæ.
Kierowanie kompensacyjne:
Stosuje siæ przy rozpædzaniu jak i przy hamowaniu na lu¼nych nawierzchniach. Czæsto stosowa¶em je przy szybkiej, agresywnej je¼dzie po ¶niegu. Takie kierowanie ma na celu utrzymanie w ryzach samochodu, w którym na skutek mocnego hamowania bæd¼ przyspieszania ty¶ lata na boki. Polega ono na wykonywaniu niewielkich ruchów kierownicæ w obie strony, powodujæc stabilizacje ta¶czæcego auta. A wiæc... Na ulicach ¶nieg. Ubita, gruba warstwa, zupe¶nie nie wy¶lizgana. Na ko¶ach zimówki. Rusza¶em spod ¶wiate¶ pe¶nym gazem. Nie z 2 tylko normalnie 1 i ogie¶. Przy takim gwa¶townym przy¶pieszaniu normalne jest, ¿e tylne ko¶a stracæ przyczepno¶æ. Na buksujæcych ko¶ach ty¶ auta zaczyna¶ ta¶czyæ. Wykonywa¶em malutkie ruchy kierownicæ, co¶ w rodzaju malutkich kontr. Po chwili 2 i gaz. Ponownie kierowanie kompensacyjne. Spod kó¶ sypa¶o ¶niegiem wyrwanym z drogi. Wiadomo, ¿e Maluch d¶ugo nie bædzie buksowa¶, nawet na ¶niegu. Potem 3 i jadæ ju¿ normalnie. Zbli¿am siæ do skrzy¿owania. Musze siæ zatrzymaæ bo mam czerwone ¶wiat¶o. I tu k¶ania siæ umiejætno¶æ redukcji biegów z miædzygazem. Z 4 na 3, lekko gazu. Czuæ jak przód samochodu usiad¶. Hamulec, ale tak ¿eby nie zablokowaæ przednich kó¶. Poniewa¿ hamuje przód a ty¶ jest odel¿ony, ma on chææ wyprzedziæ przód. Aby tak siæ nie sta¶o stosuje znowu kierowanie kompensacyjne, utrzymujæc samochód na torze jazdy. Teraz 2 i jeszcze wiæcej gazu przy redukcji. Auto znowu chce siæ obróciæ. Ponownie stosuje kierowanie kompensacyjne. Sprzæg¶o, lekko hamulec i stojæ. To chyba proste?
Txt by Kocur














